LUCKY STAR


Ach te cudowne lata osiemdziesiąte. Nieoceniony wpływ na współczesność. Kontynuacja powolnej transformacji społeczeństw na płaszczyźnie estetycznej i obyczajowej. Krok w kierunku uwolnienia własnej ekspresji. Proces trwa. Jest powolny, można rzec, że analogowy. Jak malarstwo, jak analogowa fotografia. Proces ważny, żywy i prawdziwy, zmierzający w dobrym kierunku. Uwolnienie emocji, to uwolnienie siebie. To stworzenie własnej konstelacji, która nie musi zaburzać rytmu otaczającego nas świata. Tworzenie niezależnych bytów, które nie muszą wchodzić w konflikt z innymi, które powstają na bazie odmiennej optyki. Mogą współistnieć, o ile nie wymuszają innym ślepego podporządkowania.

Siedzisz i myślisz.
Zapalasz papierosa. Myślisz o pierwotności własnych pragnień..
Wypijasz kolejnego drinka…
,,,w twoich ustach rozpływa się ostatni kawałek czekolady…
Jesteś zadowolony.
,,, znalazłeś swoje miejsce we Wszechświecie.
Dźwięki, światło, ruch przeplatają się.
Śpiewasz, tańczysz. Jesteś w swojej skórze.
Oddychasz swobodnie.
Jesteś zadowolony.

Spokojnie i powoli malujesz swoje życie niczym obraz o nie kończącej się perspektywie.